Szlak
Dziedzictwo i handel
Polski handel od zawsze polegał na tym, by transakcja działała między stronami, które są daleko od siebie i nie mówią jednym językiem. Współczesny outsourcing jest kontynuacją tej historii, nie zerwaniem z nią.

Starożytność
Szlak Bursztynowy przenosił bałtycki bursztyn na południe, do Rzymu, przez pośredników, którzy nigdy nie spotkali końcowego nabywcy.
Bursztyn handlowano wzdłuż tego korytarza na całe stulecia przed powstaniem Polski.

Średniowiecze
Handel zbożem wiślanym żywił Europę Zachodnią przez Gdańsk, a prawo magdeburskie dało polskim miastom ujednolicone reguły handlowe, sądy i struktury cechowe.
Wielojęzyczna Rzeczpospolita prowadziła handel po polsku, niemiecku, w jidysz, rusku, po łacinie i ormiańsku w jednym rynku.

Czasy nowsze
Industrializacja Górnego Śląska zbudowała Katowice i kulturę inżynierską, na której region wciąż działa, a transformacja 1989 roku odbudowała polskie prawo handlowe w dekadę.
Trzy polskie miasta znalazły się w setce najlepszych destynacji outsourcingu według indeksu Tholons.

Współczesność
Wejście do Unii Europejskiej i wyłonienie się Polski jako największego rynku usług biznesowych w Europie to bezpośrednia kontynuacja tej samej historii.
Polska zajęła trzecie miejsce na świecie pod względem jakości programistów według HackerRank.
To jest handlowy sens tej historii: od Szlaku Bursztynowego po największy rynek usług biznesowych w Europie, polski handel zawsze łączył strony odległe i różnojęzyczne. Corpshore Polska robi dziś dokładnie to samo.
Porozmawiajmy o Twoim zespole w Polsce
Odpowiadamy na każde zapytanie w ciągu sześciu godzin. Umów rozmowę lub poproś o wycenę.
Szukasz pracy w Corpshore? Zobacz otwarte stanowiska. Oferty pracy
